Dlaczego relacje dzieci dotyczące przeżytej traumy mogą ulegać zmianom
- Główna
- Życie
- Zdrowy styl życia
- Dlaczego relacje dzieci dotyczące przeżytej traumy mogą ulegać zmianom


Opowieści dzieci o doświadczonej przemocy, zaniedbaniu lub innych trudnych przeżyciach mogą zmieniać się z upływem czasu. Nie oznacza to jednak, że dziecko „wymyśla” lub „kłamie”. Nowe, szeroko zakrojone badanie pokazuje, że wspomnienia dotyczące okrutnego traktowania w dzieciństwie pozostają na ogół dość stabilne, jednak u dzieci zmieniają się one częściej niż u dorosłych.
Do takiego wniosku doszła grupa naukowców z King’s College London. Naukowcy przeanalizowali dane dotyczące prawie 40 tysięcy osób pochodzące z 49 badań. Średnio między dwoma ocenami upływało około dwóch i pół roku.
Artykuł opublikowano w czasopiśmie „Nature Mental Health”.
Szczegóły
Autorzy badali nie tylko „traumę dziecięcą” w szerokim znaczeniu, ale przede wszystkim wspomnienia dotyczące maltretowania w dzieciństwie – okrutnego traktowania i zaniedbania w okresie dzieciństwa. Obejmuje to przemoc emocjonalną, fizyczną lub seksualną, a także sytuacje, w których dziecko nie otrzymuje niezbędnej opieki, ochrony lub uwagi.
Naukowców interesowało, na ile spójnie ludzie opowiadają o tych doświadczeniach w miarę upływu czasu. Na przykład, czy dana osoba po kilku miesiącach lub latach relacjonuje to samo, co wcześniej, czy też jej opowieść ulega zmianie.
W tym celu naukowcy przeprowadzili przegląd systematyczny oraz metaanalizę. Jest to format badania, w którym nie rekrutuje się nowej grupy uczestników, lecz gromadzi się i łączy statystycznie wyniki już opublikowanych prac. W ostatecznej analizie uwzględniono 49 badań obejmujących 38 332 osoby, które poddano ponownej ocenie. Średni odstęp czasu między ocenami wyniósł 2,4 roku, jednak w poszczególnych pracach wahał się od 2 miesięcy do 12 lat.
Ogólnie rzecz biorąc, samooceny dotyczące doświadczonego brutalnego traktowania okazały się dość stabilne. W artykule wskazano na wysoką ogólną stabilność — r = 0,79.
Mówiąc prościej, oznacza to, że jeśli dana osoba raz zgłosiła takie doświadczenie, jej kolejne odpowiedzi często pokrywały się z poprzednimi, choć nie zawsze w pełni.
Istotnym szczegółem jest jednak to, że stabilność była niższa wśród dzieci niż wśród dorosłych. W przypadku osób dorosłych relacje dotyczące doświadczeń z dzieciństwa pozostawały dość spójne, niezależnie od tego, ile czasu upłynęło między dwiema ocenami. Natomiast u dzieci wspomnienia zmieniały się częściej, a im dłuższy był odstęp między ocenami, tym mniej spójne stawały się odpowiedzi.
Dlaczego tak się dzieje?
Autorzy wyjaśniają to rozwojem pamięci. U dziecka wciąż kształtuje się pamięć, zdolność łączenia wydarzeń w osobistą historię oraz zrozumienie tego, co dokładnie mu się przydarzyło. To, co małemu dziecku wydawało się „zwyczajne”, może później zostać odebrane jako lekceważenie lub przemoc. Lub odwrotnie: dziecko może nie od razu znaleźć odpowiednich słów, by opisać przeżyte doświadczenie.
Badanie wykazało również, że mniej więcej co piąty uczestnik zmieniał swoje odpowiedzi między kolejnymi ocenami. Autorzy podkreślają osobno: nie należy tego automatycznie uznawać za oznakę nieuczciwości. Zmiany mogą odzwierciedlać rozwój pamięci, nowe spojrzenie na to, co się wydarzyło, lub zmianę gotowości do rozmowy o przeżytych doświadczeniach.
Kolejny ważny wniosek dotyczy zaniedbania. Opowieści na ten temat okazały się mniej spójne niż te dotyczące przemocy. Można to wyjaśnić tym, że zaniedbanie trudniej jest „powiązać” z jednym konkretnym wydarzeniem. Przemoc często wiąże się z pojedynczym epizodem, natomiast zaniedbanie to brak troski, który dziecko może uświadomić sobie dopiero później, gdy zrozumie, czym jest normalne wsparcie i bezpieczeństwo.
Co to oznacza w prostych słowach
Pamięć nie jest nagraniem wideo. Zwłaszcza u dzieci. Dziecko może najpierw opowiedzieć tylko część tego, co się wydarzyło, a następnie dodać szczegóły, zmienić sformułowania lub inaczej wyjaśnić swoje uczucia. Nie oznacza to automatycznie, że jego relacja jest nieprawdziwa.
Ważny jest kontekst: kto zadaje pytania, na ile dziecko czuje się bezpiecznie, czy rozumie słowa osoby dorosłej, czy obawia się konsekwencji, czy odczuwa poczucie winy lub wstydu, czy otrzymało wsparcie. Wszystko to może wpływać na to, w jaki sposób opowiada o traumatycznym doświadczeniu.
Jednocześnie badanie nie sugeruje, że wszelkie wspomnienia są absolutnie dokładne. Wskazuje ono na coś innego: relacje dotyczące przemocy w dzieciństwie są ogólnie dość spójne, ale nie można ich oceniać w sposób uproszczony – „zgodność oznacza prawdę, a zmiana oznacza kłamstwo”. Taka logika jest szczególnie niebezpieczna, gdy mowa o dzieciach.
Dlaczego jest to ważne
Wnioski te są istotne dla psychologów, lekarzy, pracowników socjalnych, śledczych, sądów oraz wszystkich osób pracujących z dziećmi. Jeśli relacja dziecka ulega zmianie, nie należy tego automatycznie traktować jako dowodu oszustwa. Konieczna jest dokładna, profesjonalna ocena: wieku dziecka, rodzaju doświadczeń, warunków rozmowy, poziomu bezpieczeństwa oraz sposobu zadawania pytań.
Ma to szczególne znaczenie w praktyce sądowej i społecznej. Błędna interpretacja może wyrządzić szkodę obu stronom: albo dziecku nie uwierzy się i nie zapewni mu się ochrony, albo dorośli wyciągną pochopne wnioski bez wystarczającej weryfikacji. Badanie to właśnie pokazuje, że relacje na temat przeżyć wymagają ostrożnej, nieosądzającej i dobrze przygotowanej pracy.
Istnieje również wniosek o charakterze terapeutycznym. Autorzy sugerują, że w dzieciństwie może występować okres, w którym traumatyczne wspomnienia i związane z nimi oceny są bardziej plastyczne. Nie oznacza to, że terapia powinna „przepisać pamięć”. Chodzi o coś innego: wczesna profesjonalna pomoc może pomóc dziecku w bezpieczniejszym zrozumieniu przeżytych doświadczeń i złagodzeniu długoterminowych skutków.
Nie jest to zalecenie medyczne ani porada dotycząca samodzielnej pracy z traumą. Jeśli dziecko doświadczyło przemocy, zaniedbania lub innego trudnego przeżycia, pomoc powinna być udzielana przez specjalistę przeszkolonego w zakresie pracy z traumą dziecięcą.
Kontekst
Od dawna toczą się spory dotyczące wspomnień o przemocy i zaniedbaniu w dzieciństwie. Z jednej strony takie wspomnienia są często wykorzystywane w badaniach naukowych, praktyce klinicznej i postępowaniach sądowych. Z drugiej strony – często uznaje się je za niewiarygodne, ponieważ opierają się na osobistej relacji, pamięci i subiektywnym rozumieniu wydarzeń.
Nowe badanie doprecyzowuje ten obraz. Wykazuje ono, że relacje ofiar dotyczące brutalnego traktowania nie są „chaotyczne” ani z natury rzeczy niewiarygodne. Średnio są one dość stabilne. Stabilność ta nie jest jednak taka sama dla wszystkich: u dzieci jest niższa niż u dorosłych; wspomnienia dotyczące zaniedbania zmieniają się częściej niż wspomnienia dotyczące przemocy; a długi odstęp czasu między ocenami może mieć szczególny wpływ na odpowiedzi dzieci.
Pomaga to uniknąć dwóch skrajności. Pierwsza skrajność polega na uznaniu, że każda zmiana w relacji podważa zaufanie do dziecka. Druga – na założeniu, że wspomnienia są zawsze niezmienne i nie wymagają weryfikacji. Badanie potwierdza bardziej precyzyjne podejście: relacje dzieci należy traktować poważnie, ale analizować je w sposób profesjonalny, z uwzględnieniem etapu rozwoju dziecka.
Źródło
Badanie: Oonagh Coleman, Maya Al-Jaber, Geethma Aponsu, Daniel Stahl, Andrea Danese i współpracownicy, „Stability of childhood maltreatment self-reports: a systematic review and meta-analysis”, Nature Mental Health, 2026.
- Naukowcy ustalili, w jaki sposób dzieci uczą się matematyki w domu — nawet tego nie zauważając
- Naukowcy odkryli, dlaczego stres czasami wyłącza logikę
- Dlaczego "wybacz i zapomnij" nie działa
- Dzieci z autyzmem mogą inaczej słyszeć głosy i dźwięki otoczenia
- Zakazanie przyjaźni jest łatwe. Ale co dziecko traci na tej przyjaźni?
Olena Rasenko pisze o wiadomościach ze świata nauki, zdrowego stylu życia i psychologii, dzieli się lifehackami oraz poradami dotyczącymi zachowania równowagi między pracą a życiem prywatnym.











