Rosja otrzymała nową broń z KRLD: które regiony Ukrainy mogą znaleźć się w stanie zagrożenia


Według danych ukraińskiego wywiadu północnokoreańskie rakiety KN-30 są rozmieszczane w obwodzie woroneżskim. Ich zasięg potencjalnie pozwala na przeprowadzanie ataków na obwody sumski, charkowski, czernihowski, kijowski, poltawski, dniepropetrowski i zaporoski.
Rosja otrzymała pierwszą partię północnokoreańskich rakiet balistycznych KN-30, znanych również jako Hwasong-11C, i rozpoczęła ich rozmieszczenie w obwodzie woroneżskim. Według danych ukraińskiego wywiadu chodzi o nowy typ rakiet, którego wcześniej nie wiązano publicznie z rosyjskimi atakami na Ukrainę – informuje serwis Army Recognition.
Według danych Głównego Wywiadu Wojskowego (GUR) do lipca 2026 roku Korea Północna przekazała Rosji około 50 rakiet balistycznych typu KN-23, KN-24 i KN-30. Ponadto w obwodzie woroneżskim rozmieszczanych jest sześć wyrzutni, które mogą być obsługiwane przez północnokoreańskich żołnierzy wspólnie z rosyjską 112. brygadą rakietową.
Jednocześnie analitycy z ISW zauważają, że jak dotąd nie zaobserwowali dowodów na użycie właśnie tych rakiet przeciwko Ukrainie.
Co wiadomo o nowej rakiecie
KN-30 uważa się za rozwinięcie północnokoreańskiej rodziny Hwasong-11, do której należą już wykorzystywane przez Rosję rakiety KN-23 i KN-24. Zgodnie z opublikowanymi szacunkami nowa rakieta ma długość około 10,1–10,2 metra i średnicę około 1,26 metra.
Deklarowany zasięg KN-30 szacuje się na około 600–900 km, a masa głowicy bojowej może wynosić nawet 2,5 tony. Niektóre z tych parametrów nie zostały jednak dotychczas niezależnie potwierdzone, dlatego należy traktować je jako dane deklarowane lub szacunkowe. Duży zasięg oznacza, że wyrzutnie mogą być rozmieszczone głębiej na terytorium Rosji, zachowując jednocześnie możliwość rażenia celów na Ukrainie.
Jakie regiony mogą znaleźć się w zasięgu rażenia
Rozmieszczenie północnokoreańskich rakiet w obwodzie wołonżańskim potencjalnie poszerza krąg ukraińskich regionów, na które Rosja będzie mogła przeprowadzać ataki balistyczne.
Według szacunków ISW, z tego obszaru w zasięg działania takich rakiet mogą znaleźć się obwody sumski, charkowski, czernihowski, poltawski, kijowski, dniepropetrowski i zaporoski. Konkretny obszar zależy od faktycznego zasięgu rakiety oraz dokładnej lokalizacji wyrzutni.
W związku z tym potencjalne zagrożenie dotyczy nie tylko terytoriów przygranicznych, ale także centralnej części Ukrainy, w tym obwodu kijowskiego.
Ile rakiet może pojawić się w Rosji
Jedna z najważniejszych kwestii dotyczy nie tyle rakiet już przekazanych, co perspektywy dalszego rozmieszczenia.
Według danych ukraińskiego wywiadu w obwodzie woroneżskim może zostać rozmieszczonych sześć wyrzutni, a łączny zapas bojowy tej jednostki może potencjalnie osiągnąć 120 pocisków. Należy jednak zaznaczyć, że jest to jedynie deklarowany plan lub możliwość rozmieszczenia, a nie potwierdzona na chwilę obecną obecność 120 pocisków KN-30.
Jeśli takie dostawy będą kontynuowane, Rosja zyska dodatkowe źródło amunicji balistycznej, które będzie mogło uzupełniać jej własny arsenał, w tym pociski kompleksu „Iskander-M”.
Dlaczego stanowi to dodatkowe obciążenie dla obrony przeciwlotniczej
Pociski balistyczne należą do najtrudniejszych celów dla obrony przeciwlotniczej. Do ich przechwycenia niezbędne są wyspecjalizowane systemy, a zapas takich środków na Ukrainie jest ograniczony.
Dlatego nawet stosunkowo niewielka partia północnokoreańskich rakiet może mieć znaczenie: armia rosyjska będzie mogła zwiększyć liczbę celów balistycznych w ramach ataków kombinowanych, zmuszając ukraińską obronę przeciwlotniczą do zużywania ograniczonych zapasów środków przechwytujących.
Jednocześnie KN-30, podobnie jak inne północnokoreańskie pociski, może mieć problemy z celnością. ISW, powołując się na ukraińskiego eksperta wojskowego, zauważa, że północnokoreańskie pociski KN-23 w wielu przypadkach znacznie odbiegały od obliczonego punktu trafienia. Jednocześnie mogą one przenosić cięższy ładunek bojowy, co zwiększa potencjalną skalę zniszczeń w przypadku trafienia.
Rosja już wcześniej wykorzystywała rakiety z KRLD
Dostawy rakiet balistycznych z Korei Północnej dla rosyjskiej armii nie są nową praktyką. Moskwa zastosowała już przeciwko Ukrainie rakiety KN-23 i KN-24, a ich użycie zostało odnotowane zarówno przez stronę ukraińską, jak i międzynarodową.
Nowością w obecnej sytuacji jest pojawienie się informacji o dostawach właśnie rakiet typu KN-30, a także o możliwym utworzeniu odrębnej północnokoreańskiej jednostki rakietowej na terytorium Rosji. Według danych ISW w jej składzie mogą znajdować się również żołnierze z KRLD.
- W Głównym Wywiadzie Wojskowym ostrzegano przed możliwą ofensywą Federacji Rosyjskiej na obwody kijowski i czernihowski po kolejnej mobilizacji
- The Telegraph: Rosja tworzy tajną infrastrukturę służącą do wysyłania dronów na terytoria państw NATO
- Trump oświadczył, że utrzymuje „dobre stosunki” z KRLD, i skrytykował ćwiczenia wojskowe Stanów Zjednoczonych i Korei Południowej
- Kallas: UE przygotowuje największy pakiet sankcji wobec Rosji od początku wojny na pełną skalę
- Niemcy wezwały obywateli do rezygnacji z podróży na Ukrainę przed Dniem Niepodległości
Olena Rasenko pisze o wiadomościach ze świata nauki, zdrowego stylu życia i psychologii, dzieli się lifehackami oraz poradami dotyczącymi zachowania równowagi między pracą a życiem prywatnym.











