Naukowcy odkryli „prawdziwą klątwę mumii” — i okazało się, że nie ma w tym nic mistycznego

  1. Główna
  2. Życie
  3. Гороскоп
  4. Naukowcy odkryli „prawdziwą klątwę mumii” — i okazało się, że nie ma w tym nic mistycznego
„Klątwa mumii” okazała się bardziej realna, niż sądzono: oto, co odkryli naukowcy
Zdjęcie opublikowane na Facebooku przez nabywcę ze Stanów Zjednoczonych, który zakupił zmumifikowane szczątki ludzkie w Wielkiej Brytanii. Na podstawie znaczków pocztowych i naklejek widać, że przesyłka została wysłana za pośrednictwem Royal Mail. Zgodnie z regulaminem Royal Mail wysyłka zmumifikowanych szczątków ludzkich jest zabroniona. Źródło: International Journal of Cultural Property (2026). DOI: 10.1017/S0940739126100393.
22:00, 18.08.2026

„Klątwa mumii” może być całkiem realna — nie wymaga to jednak żadnych elementów mistyki. Badacze przeanalizowali rynek zmumifikowanych szczątków ludzkich i zwierzęcych w Internecie i ostrzegli przed potencjalnymi zagrożeniami biologicznymi i chemicznymi. W ogłoszeniach oferowano na sprzedaż głowy, dłonie, stopy i inne części ludzkich ciał, przy czym niektóre szczątki wykazywały oznaki zniszczenia, a sprzedawcy praktycznie nie wspominali o zasadach bezpiecznego obchodzenia się z nimi.



Zespół pod kierownictwem bioarcheolog Kirsty Squires z Uniwersytetu w Staffordshire przeanalizował 128 publikacji i ogłoszeń zamieszczonych w mediach społecznościowych, sklepach internetowych, platformach handlowych oraz na stronach domów aukcyjnych.

Okazało się, że w Internecie sprzedawane są zarówno mumie zwierząt, jak i prawdziwe szczątki ludzkie, przy czym nie chodzi tu bynajmniej wyłącznie o całe ciała.

Szczególnie często pojawiały się pojedyncze części ciała – dłonie i stopy. Ponad połowę próby, tj. 51,6%, stanowiły głowy w różnym stanie: całe lub częściowo zachowane zmumifikowane głowy, czaszki z resztkami skóry i włosów, a także tzw. głowy pomniejszone.

Na niektórych szczątkach zauważono oznaki rozkładu

Badacze odkryli w ogłoszeniach obiekty wykazujące zewnętrzne oznaki biodegradacji – rozkładu materiału biologicznego.

Problem polega na tym, że zmumifikowane tkanki nie stają się całkowicie sterylne tylko dlatego, że mają setki lub tysiące lat. Przy niewłaściwej wilgotności, temperaturze i warunkach przechowywania na materiale organicznym mogą rozwijać się mikroorganizmy, w tym grzyby.

Jednocześnie potencjalna kolonizacja mikrobiologiczna niekoniecznie jest dobrze widoczna gołym okiem. Dlatego nawet obiekt, który na pierwszy rzut oka wydaje się dobrze zachowany, nie może być automatycznie uznany za bezpieczny.

Autorzy podkreślają, że badanie opiera się na analizie ogłoszeń i zdjęć: nie przeprowadzili oni laboratoryjnych badań mikrobiologicznych każdego sprzedawanego obiektu. Mowa jest zatem o potencjalnym ryzyku, a nie o dowodzie obecności niebezpiecznej pleśni na każdej mumii.

Prawdziwa „klątwa” może kryć się w zarodnikach grzybów

Jedno z głównych zagrożeń wiąże się z mikroorganizmami zdolnymi do przetrwania na starych materiałach organicznych.

Podczas przenoszenia, rozpakowywania lub niszczenia mumii zarodniki grzybów mogą dostać się do powietrza. Badacze zwracają szczególną uwagę na Aspergillus – rodzaj grzybów pleśniowych, którego niektóre gatunki mogą wywoływać poważne choroby u osób o podwyższonej podatności.

Właśnie dlatego autorzy posłużyli się obrazem „prawdziwej klątwy mumii”: rzeczywiste zagrożenie może wiązać się nie ze starożytnymi zaklęciami, ale z materiałem biologicznym, który przez długi czas był przechowywany w nieodpowiednich warunkach.

W mumiach mogą również pozostawać substancje toksyczne

Istnieje jeszcze jeden potencjalny problem.

W przeszłości do balsamowania i późniejszej konserwacji szczątków ludzkich stosowano różne substancje chemiczne. Wśród nich mogły znajdować się związki arsenu, rtęci i ołowiu.

Oznacza to, że nieznany obiekt z prywatnej kolekcji może potencjalnie stanowić nie tylko zagrożenie biologiczne, ale także chemiczne.

Należy jednak poczynić pewne zastrzeżenie: w ramach analizy 128 ogłoszeń internetowych badacze nie dokonali bezpośredniego pomiaru zawartości metali ciężkich w każdej sprzedawanej próbce. Wskazują oni jedynie na znane ryzyko związane z historycznymi metodami balsamowania i konserwacji.

Niektórzy sprzedawcy dotykali mumii gołymi rękami

Według autorów kwestia bezpieczeństwa praktycznie nie pojawiała się w opisach produktów.

Na niektórych opublikowanych zdjęciach osoby trzymały zmumifikowane szczątki ludzkie bez rękawiczek i innych środków ochronnych.

Badacze odnotowali również komentarze dotyczące charakterystycznego „zapachu mumii”, który może towarzyszyć rozkładowi materiału organicznego.

Jednocześnie poszczególne eksponaty były prezentowane w zwykłych pomieszczeniach mieszkalnych, bez ochronnych gablot i widocznej kontroli klimatu.

Szczątki ludzkie wysyłano zwykłą pocztą

Jeszcze bardziej niezwykły problem dotyczy transportu.

Badacze odkryli dowody na to, że zmumifikowane szczątki ludzkie są wysyłane do nabywców zarówno w obrębie poszczególnych krajów, jak i za granicę.

W jednym z przypadków nabywca w Stanach Zjednoczonych otrzymał zmumifikowane szczątki wysłane z Wielkiej Brytanii za pośrednictwem Royal Mail. Autorzy badania zauważają, że przepisy pocztowe zabraniają wysyłania tego typu przesyłek.

Z tego powodu potencjalnemu ryzyku narażeni są już nie tylko sprzedawcy i kolekcjonerzy.

Z zamkniętą przesyłką mogą mieć kontakt pracownicy magazynów, centrów sortowania, kurierzy oraz celnicy, którzy nie wiedzą, co znajduje się w środku, i w związku z tym nie stosują odpowiednich środków ochrony.

Dlaczego naukowcy przypomnieli sobie o „klątwie mumii”?

Legenda o klątwie zyskała szczególną popularność po odkryciu grobowca Tutanchamona w XX wieku, kiedy to śmierć niektórych osób związanych z wykopaliskami zaczęto przypisywać siłom nadprzyrodzonym.

Współcześni badacze rozważają znacznie bardziej prozaiczne wyjaśnienie potencjalnych zagrożeń – mikroorganizmy, pył i substancje toksyczne.

W pracy naukowej wspomniano również o historii otwarcia grobowca polskiego króla Kazimierza IV w latach 70. XX wieku. Po zakończeniu prac zmarło kilku specjalistów, a wpływ grzybów pleśniowych był później rozważany jako jeden z możliwych czynników. Autorzy przedstawiają również hipotezę, że infekcja grzybicza mogła odegrać rolę w chorobie lorda Carnarvona po odkryciu grobowca Tutanchamona.

Jednak tych historycznych wydarzeń nie należy traktować jako dowodu na powszechne „śmiertelne zagrożenie” związane ze starożytnymi mumiami.

Autorzy uważają, że przepisy dotyczące handlu internetowego i transportu szczątków ludzkich wymagają bardziej precyzyjnej regulacji.

Ich zdaniem należy zwrócić uwagę nie tylko na sprzedawców i nabywców, ale również na platformy handlowe, firmy kurierskie, służby pocztowe oraz organy celne.

Problem polega na tym, że współczesny internet sprawił, iż międzynarodowy rynek niezwykłych szczątków ludzkich stał się znacznie bardziej dostępny, podczas gdy wiedza na temat potencjalnych zagrożeń związanych z obchodzeniem się z takimi przedmiotami pozostaje ograniczona.

Dlaczego jest to ważne

Badanie pokazuje, że za efektowną legendą o „przekleństwie mumii” kryje się całkiem współczesny problem.

Starożytne i historyczne szczątki ludzkie mogą dziś znaleźć się nie w muzealnym laboratorium z kontrolowaną temperaturą i środkami zabezpieczającymi, ale w prywatnym mieszkaniu, sklepie internetowym lub zwykłej paczce pocztowej.

Niebezpieczeństwo nie wiąże się tu z mistyką, lecz z połączeniem starych tkanek organicznych, ewentualnej kolonizacji mikrobiologicznej, historycznych substancji chemicznych oraz niewłaściwego przechowywania.

Jednak badanie to nie dowodzi, że wszystkie sprzedawane mumie są niebezpieczne lub zakażone grzybami. Jego główny wniosek brzmi: takie przedmioty mogą stanowić niedoceniane ryzyko, a rynek internetowy praktycznie nie uwzględnia kwestii bezpieczeństwa biologicznego.

Źródło

Badanie: Kirsty Squires, Dario Piombino-Mascali, Clara Urzì, Damien Huffer. The Real Mummy’s Curse: Health Risks Associated with the Sale and Trade of Mummified Remains.

Czasopismo: International Journal of Cultural Property, 2026.

Myroslav Tchaikovsky
пишет об археологии na SOCPORTAL.INFO

Niezależny badacz, interesuje się archeologią i geografią sakralną. Bada je i pisze o nich.

Wiadomości na ten temat

Popularne wiadomości

Wiadomości o wojnie

Najnowsze wiadomości